Wycieczka w Góry Hanusovickie wisiała
nad nami od dłuższego czasu. Niespecjalnie mieliśmy ochotę na to
czeskie pasmo, ale jego najwyższy szczyt, Jerab, był jednym z
trzech ostatnich brakujących nam do zdobycia Korony Sudetów. Trochę
z musu wyruszyliśmy więc, żeby go zdobyć. Tymczasem jego okolice
zaskoczyły nas wyjątkowo pozytywnie!
