Mówiąc
szczerze, Gór Łużyckich aż do niedawna nie mieliśmy w planach.
Oczywiście, chcieliśmy się tam kiedyś wybrać, ale konkretnego
scenariusza wyjazdu nie było – przede wszystkim to od nas bardzo
daleko. No i nagle mamy wolne popołudnie i zaledwie
1,5 godziny jazdy pod ich najwyższy szczyt. I jak tu nie skorzystać
z okazji?