W minioną niedzielę do dyspozycji
mieliśmy całe popołudnie, postanowiliśmy więc wybrać się na
pierwszy wiosenny spacer w Lesie Prudnickim. Padło na dobrze znane
nam Kobylicę i Klasztorne Wzgórze, a po drodze zajrzeliśmy na
odwiedzone przez nas po raz pierwszy Zbylut i Sępik.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Góry Opawskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Góry Opawskie. Pokaż wszystkie posty
środa, 28 marca 2018
środa, 14 lutego 2018
Na Trupinę (331 m n.p.m.)
Uwielbiamy
wielogodzinne wędrówki po górach, najlepiej kiedy pogoda pozwala
na hasanie w krótkich spodenkach. Nie zawsze jednak dostaje się to,
co się lubi. Całkiem przyjemny i ciekawy może być także
dwugodzinny niedzielny spacer z jednej z podsudeckich wsi na szczyt
niewysokiego wzgórza.
środa, 9 sierpnia 2017
Na Zlatý Chlum (891 m n.p.m.) - 2017
Na
jednym z najwyższych i najciekawszych szczytów Gór Opawskich byłem
we wrześniu minionego roku z tatą.
Okolica na tyle mi się spodobała, że postanowiłem koniecznie tam
wrócić, tym razem z Ireną. Pod koniec lipca nareszcie udało nam
się wspólnie zajrzeć na Zlatý Chlum.
czwartek, 15 czerwca 2017
Na Biskupią Kopę 2017 (890 m n.p.m.)
Nie ma dyskusji - przynajmniej raz w
roku Kopę zdobyć trzeba. Jednak zawsze, kiedy jest do dyspozycji
cały pogodny dzień, kusi nas wycieczka w nieznane dotychczas
rejony. W pierwszą sobotę czerwca z domu wyruszyć mogliśmy
dopiero tuż przed czternastą, do dyspozycji mieliśmy więc wraz z
dojazdem tylko jakieś sześć godzin. Nie mieliśmy więc
wątpliwości, że przyszła kolej na najwyższy szczyt Opolszczyzny.
wtorek, 28 marca 2017
Na Lipowiec (370 m n.p.m.)
O
tym, że jesteśmy wybitnie ciepłolubni, pisaliśmy już
wielokrotnie. Z wytęsknieniem wyczekiwaliśmy więc pierwszej
słonecznej soboty lub niedzieli, w którą jednocześnie żadne z
nas nie będzie przeziębione i nie będą nas czekały obowiązki
rodzinne bądź zawodowe. No i w końcu się doczekaliśmy. Na
termometrze dziewięć stopni, słoneczko, lekki wietrzyk – pogoda
w sam raz na mało wymagającą, rozgrzewkową trasę na początek
sezonu. Wybór padł na najwyższy szczyt Lasu Trzebińskiego –
Lipowiec.
niedziela, 16 października 2016
Na Čertový kameny (693 m n.p.m.)
| Čertový kameny zdobyte! |
Pamiętacie
jak jakiś czas temu zachwycaliśmy się Hornickimi skálami, które
zostały naszym ulubionym miejscem w Górach Opawskich? Okazało się,
że bezsporną palmę pierwszeństwa dzierżyły przez całe sześć dni.
Co prawda pierwsze emocje już opadły i muszę przyznać, że oba
miejsca mają niesamowity urok, ale Čertový kameny również
zrobiły na mnie ogromne wrażenie i wiem, że jak wrócę tu z
Ireną, ta podzieli mój zachwyt.
niedziela, 9 października 2016
Na Zlatý Chlum (891 m n.p.m.)
Wieża widokowa na Zlatym Chlumie zdobyta, w tle panorama Jesenika.
|
Na
zdecydowaną większość wycieczek wybieram się z Ireną, nie
zawsze jednak mamy taką możliwość. W sobotni poranek w Góry
Opawskie pojechałem z tatą. W planach mieliśmy spokojny spacer z
Rejvízu na Zlatý Chlum i odwiedzenie kilku miejsc w okolicy. Nasze
zamiary udało się zrealizować, nie obyło się jednak bez
niespodzianek (bardzo przyjemnych rzecz jasna).
niedziela, 2 października 2016
Na Hraniční vrch (541 m n.p.m.)
| Wieża widokowa już z dołu robi niesamowite wrażenie. |
W
masywie Příčnego vrchu spędzamy sześć godzin i docieramy we
wszystkie miejsca, w które mieliśmy zamiar zajrzeć. Kiedy wracamy
do samochodu, jest dopiero parę minut po piętnastej. Zostało nam
jeszcze kilka godzin do zmroku, więc skoro już jesteśmy w
Czechach, postanawiamy wykorzystać ten dzień do końca i odwiedzić
jeszcze dwa ciekawe miejsca.
niedziela, 25 września 2016
Na Hornické Skalý (910 m n.p.m.)
| Hornické Skalý po prostu nas urzekły! |
Zaplanowaliśmy
sobie, że punktem kulminacyjnym dnia będzie zdobycie Příčnego vrchu. Po zameldowaniu się na płaskim wierzchołku najwyższego
szczytu w Górach Opawskich, pozostało jeszcze sprawdzenie kilku
miejsc, które całkiem ciekawie prezentowały się na mapie.
Pierwsze na liście były Hornické Skalý. Pomyśleliśmy sobie –
będą jakieś skałki, zrobimy kilka zdjęć i pomkniemy dalej.
Tymczasem okazało się, że znaleźliśmy najpiękniejsze miejsce w
naszym ukochanym paśmie górskim.
poniedziałek, 19 września 2016
Na Příčný vrch (975 m n.p.m.)
| Podczas tworzenia tej fotorelacji nie ucierpiało żadne drzewo! |
Spędzamy
w naszych ukochanych Górach Opawskich bardzo dużo czasu, zdobyliśmy
w nich już 22 mniejsze i większe wzniesienia, ale aż do niedzieli
nawet nie zbliżyliśmy się do najwyższego szczytu tego pasma.
Chyba najwyższy czas było to zmienić, prawda?
niedziela, 11 września 2016
Szlakiem Złotych Górników
| Po tej stornie Wiszących Skał nie byliśmy od długich miesięcy. |
Lato
chyli się ku końcowi, chcemy więc wykorzystać każdą chwilkę
wolnego czasu, jaką uda się nam wygospodarować. Mamy w pogotowiu
kilka planów na wypadek,
gdy na wyruszenie w drogę przed świtem nie ma szans, a pozostaje
tylko kilka godzin dnia. Jednym z nich było przejście Szlaku
Złotych Górników. W końcu udaje nam się wrócić z pracy tuż
po piętnastej, wskakujemy więc w samochód i ruszamy w
stronę Głuchołaz.
poniedziałek, 25 lipca 2016
Na Długotę (470 m n.p.m.) / GSS przez Góry Opawskie (część V)
wtorek, 19 lipca 2016
Na Zamkową Górę (571 m n.p.m.) / GSS przez Góry Opawskie (część IV)
![]() |
| Zagroda jeleni to jedna z głównych atrakcji na tym odcinku szlaku. |
Przez długi czas zapowiadało się, że nasz drugi dzień pobytu na
Głównym Szlaku Sudeckim będzie bardzo krótki. Na szczęście
prognozy okazały się chybione i pogoda dopisała, więc na szlaku
spędziliśmy jeszcze długie godziny.
niedziela, 17 lipca 2016
Na Biskupią Kopę (890 m n.p.m.) / GSS przez Góry Opawskie (część III)
| Budowa schroniska na szczycie Biskupiej Kopy trwa od wielu lat. |
Plan minimum na pierwszy dzień wędrówki Głównym Szlakiem
Sudeckim zrealizowaliśmy bardzo szybko, bo do schroniska dotarliśmy
już o trzynastej. Po krótkim odpoczynku postanowiliśmy więc
zaliczyć kolejną część zaplanowanej trasy. Czekało nas zdobycie
Biskupiej oraz Srebrnej Kopy. Nieoczekiwanie powrót z drugiego z
tych szczytów zamienił się w prawdziwy wyścig z burzą.
środa, 13 lipca 2016
Na Grzebień (768 m n.p.m.) / GSS przez Góry Opawskie (część II)
czwartek, 7 lipca 2016
Na Przednią Kopę (495 m n.p.m.) / GSS przez Góry Opawskie (część I)
| Zdewastowane schronisko i wieża widokowa na Przedniej Kopie. |
Długo wyczekiwana chwila w
końcu nadeszła – postanowiliśmy spędzić na szlaku więcej niż
jeden dzień. Wybór padł na trasę, która chodziła nam po głowach
już od kilku miesięcy. Naszym celem było pokonanie odcinka
Głównego Szlaku Sudeckiego przebiegającego przez Góry Opawskie.
Czekało nas więc przejście szlakiem czerwonym z Głuchołaz do
Prudnika, z noclegiem w schronisku pod Biskupią Kopą.
poniedziałek, 6 czerwca 2016
Na Grzebień (768 m n.p.m.)
Na kolejną tegoroczną wycieczkę w masyw Biskupiej Kopy wybraliśmy
się w męskim gronie. W sobotę czwartego czerwca w drodze na
najwyższy szczyt polskiej części Gór Opawskich towarzyszyli mi
Łukasz, Marcin oraz Michał. W trakcie wycieczki odwiedziliśmy
miejsca, których opisy już gościły na naszym blogu, ale
odkryliśmy też nowe: przejście z żółtego szlaku do doliny
Bystrego Potoku, zejście czerwonym szlakiem do Jarnołtówka, a
przede wszystkim – punkt widokowy na Grzebieniu.
wtorek, 31 maja 2016
Na Bukową (507 m n.p.m.)
Naszym celem na środowy wieczór (25 maja) było pokonanie drugiej
części żółtego szlaku w masywie Biskupiej Kopy. Czekało nas
również zdobycie jeszcze jednego szczytu – Bukowej.
sobota, 28 maja 2016
Na Srebrną Kopę (785 m n.p.m.)
Bliskość Gór Opawskich sprawia, że na krótką wycieczkę możemy
się tam wybrać korzystając z wolnego popołudnia. Krok po kroku
chcemy w ten sposób poznać każdy kilometr najbliższego nam pasma
i zdobyć każdy z oznaczonych szczytów. Tym razem (25 maja)
postanowiliśmy przejść od początku do końca szlakiem żółtym w
masywie Biskupiej Kopy, a także zdobyć drugi pod względem
wysokości polski szczyt Gór Opawskich – Srebrną Kopę.
poniedziałek, 18 kwietnia 2016
Na Zamkową Górę (571 m n.p.m.)
Dzisiaj
(18 kwietnia 2016 r.) na szlak udałem się samotnie. Nie mogłem się
powstrzymać przed wykorzystaniem wolnego dnia i pięknej pogody,
wybrałem się więc do Pokrzywnej. Trasa miała prowadzić na
Zamkową Górę oraz być lekka, łatwa i przyjemna. Rzeczywiście,
zbyt trudno nie było, mile zaskoczyły mnie natomiast przepiękne
widoki, których tym razem było wyjątkowo dużo.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



