| Skrzyczne jest już na wyciągnięcie ręki! |
Skrzyczne
zawsze będzie dla nas wyjątkowym miejscem. To jedna z pierwszych
zdobytych przez nas wspólnie gór. Po raz pierwszy wybraliśmy się
tutaj w 2012 roku, niemal dokładnie cztery lata temu. Wtedy ledwo
wdrapaliśmy się na najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego ze
Szczyrku i zdecydowaliśmy się wrócić na dół za pomocą kolejki
linowej. Tym razem podejście miało być prostsze, za to w nogach
mieliśmy już znacznie dłuższą trasę. Irena postawiła sobie za
punkt honoru „zrobić poprawkę” na Skrzyczne i tym razem zdobyć
je w przyzwoitym stylu.